niedziela, 24 września 2017

"To"

Hej!

Wczoraj (sobota, 23.09) byłam ze znajomymi w kinie. Na czym? Na horrorze pt. "To".

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ ZAWIERA SPOILERY!!!

O czym był ten film? Był o klaunie który nawiedzał dzieci, w postaci ich koszmarów.

Grupka znajomych postanawia znaleźć brata jednego z nich, który zginął przez tego Klauna.

W między czasie nie raz stanęli twarzą ze śmiercią. Począwszy od zjawy wyglądającej jak Georgie, brat jednego z bohaterów, aż po umywalkę tryskającą krwią.

Do tego dochodzą ciągłe zaginięcia dzieci.

Oceniam ten film w skali 8/10, ponieważ film jest mało straszny, ale fabuła i bohaterowie są cudowni. Polecam obejrzenie zwłaszcza fanom klasycznych horrorów.

Oglądaliście już ten film? Jak tak podzielcie się w komentarzu waszą opinią.

Do zobaczenia!
Natalia

środa, 20 września 2017

Szkolne kłótnie

Hejka
Z tej strony Wika 😃 Dzisiaj opowiem dla was co u mnie dzisiaj się działo. 


Jak każdego ranka poszłam do szkoły. Spotkałam się z przyjaciółmi. Gadaliśmy razem i wgl, ale oczywiście musieliśmy się pokłócić. Poszło o to, że mój przyjaciel walnął piłeczką w twarz mojej bff. I ona się zdenerwowała, bo po raz 3 dostała w twarz od mojego przyjaciela. I ona zgłosiła to wychowawczyni i ona nakrzyczała na mojego przyjaciela i zabrała piłeczkę. I mój przyjaciel postanowił się nie odzywać do mnie i do mojej bff..

Jeszcze namówił na to mojego drugiego przyjaciela i brata ciotecznego. Ale brat się odzywa się do mnie i do bff. I na w-f chodziłam smutna i wgl, ale wróciłam do domu, przeglądam swoje portale społecznościowe i napisał do mnie przyjaciel, ze do mnie się odzywa, a do mojej bff nie. Moim zdaniem za takie coś się obrazić to naprawdę trzeba mieć z głową coś nie tak. I to na tyle.

Do zobaczenia!
Wiktoria

Szkolny czas

Hej!

Dziś pogadamy o czymś czego chyba nikt nie lubi, czyli o szkole.

Ostatnio mam w ciul nauki. Dziś miałam 2 kartkówki a jutro kolejne 3. Do tego mnóstwo pracy domowej. Masakra jakaś. Przynajmniej dostałam 6 z wf (skok w dal) i naprawdę cieszę się z tego, ponieważ jestem słaba z wf, a tą ocenę zdobyłam fartem.

Wrzesień się jeszcze nie skończył, a czuję się jakby był grudzień, czy marzec. Pół dnia spędzam w szkole i potem jeszcze muszę 2 lub nawet 3 godziny spędzić na nauce i odrabianiu. A wierzcie mi lub nie, ale naprawdę w 7 klasie jest ciężko. W 6 był luz. Wracałeś ze szkoły godzinka max półtorej i masz czas dla siebie. tu jest ciężej. Nie ma taryfy ulgowej. Nikt ci nie podwyższy oceny.

Materiału jest potąd! Nie rozumiem nauczycieli. Nie dość, że dużo wymagają to jeszcze w kółko kartkówki. I potem się dziwią, że w szkole sporo osób szaleje. Niby mamy po te 12-13 lat, ale jeszcze nie wszyscy weszli w okres dorastania i potrzebują wyszaleć się, ale na to jest zbyt mało czasu.

Kończę ten post, bo muszę się uczyć. Mam nadzieje, że znajdę czas by napisać chodź jeden post w tygodniu, ale nic nie obiecuje.

Do zobaczenia
Natalia

poniedziałek, 18 września 2017

Prawie jak Irma.

Hej!

Dziś pogadam do was o pogodzie. Pomyślicie pewnie "po co?". Już wam tłumaczę! Ten blog ma być dla mnie i dla Wiki czymś w stylu pamiętnika, który gdy będziemy starsze przypomni nam o wydarzeniach, którymi się z wami dzielimy.

Nie przedłużając.

Czym jest Irma? Nie chce mi się pisać więc daje wam link <klik>

Skoro już wiecie czym jest Irma to przejdźmy do pogody. W nocy mega mało spałam. Powód? Pogoda. Wiatr wiał i szeleścił liśćmi oraz gwizdał. Było to nie do zniesienia! Do tego jeszcze ulewa, uderzająca w okno i parapet. I tak przez pół nocy kręciłam się z boku na dół aż zasnęłam.

Rano nie było lepiej. Tak padało i wiało, że mimo zaledwie 5 minut drogi do szkoły mama postanowiła mnie podwieźć. Ciężko było skupić się na budowie komórek czy słuchaniu wiersza, ale jakoś te 7 godzin przeżyłam.

Niestety do domu musiałam wrócić sama, bo mama była w pracy. Wracałam z koleżanką. Miała on parasol. Tak wiało, że nie dość, że ledwo szłyśmy do jeszcze wiatr prawie połamał jej parasol. Ale w końcu doszłam. Zjadłam coś i wypiłam kubek herbaty. Pogoda się nie zmieniła. Cały czas leje i wieje. A wierzcie mi lub nie, ale mam dość siedzenia w domu. A zwłaszcza odrabiania lekcji przy hałasie. Ale mus to mus. Trzeba jakoś to przeżyć.

Kończę ten post, bo boję się, że zabiorą mi prąd i nic się nie zapisze.
Dziękuję za przeczytanie

Do zobaczenia!
Natalia



sobota, 16 września 2017

Post Powitalny ♥

Hej!



Witajcie serdecznie na naszym blogu!Z tej strony my: Natalia i Wiktoria, internetowe przyjaciółki, które jak sama nazwa bloga wskazuje dzielą dokładnie 53 kilometry. 
Mimo takiej odległości od siebie jesteśmy dla siebie niczym siostry. Wspieramy się i mówimy o wszystkim. O miłościach, smutkach radościach. 
Znamy się od 5 lipca 2017 roku. Wtedy właśnie napisałyśmy pierwsze "hej".
Codziennie gadamy lub piszemy. Mimo tego, że gdybyśmy chciały to mogłybyśmy się spotkać wolimy poczekać do naszej pierwszej rocznicy. Dlaczego? Chcemy, żeby było to bardziej uroczyste i udowodniło, że nie widząc się w realu można rozwijać przyjaźń. Ma to również być testem. Testem przyjaźni, który udowodni nasza przyjaźń.
Coś o nas:
Natalia: 13 letnia dziewczyna z nie wielkiego miasta. Poszukująca hobby i celu w życiu. Pochodzi z biednej rodziny. Od roku wychowuje się bez ojca. Ma brata i siostrę. Jej przeszłość jest ciężka. Była gnębiona w szkole. W realu nie ma przyjaciół, gdyż wszyscy ją opuścili. Lubi matematykę i j. niemiecki. Uczy się w 7 klasie szkoły podstawowej.

Wiktoria: 12 letnia dziewczyna z wioski. Kochająca piłkę nożną i skoki narciarskie. W przyszłości chce być piłkarką lub nianią. Jej rodzice prowadzą gospodarstwo rolne. Kocha małe dzieci i niemowlęta (najbardziej swojego bratanka Szymonka ;D). Ma dwóch braci i jedną siostrę. Jest lubiana w klasie. Uczy się w 6 klasie szkoły podstawowej.
To na tyle w dzisiejszym poście. Dziękujemy za przeczytanie. 

Do zobaczenia!
Natalia i Wiktoria