środa, 20 września 2017

Szkolny czas

Hej!

Dziś pogadamy o czymś czego chyba nikt nie lubi, czyli o szkole.

Ostatnio mam w ciul nauki. Dziś miałam 2 kartkówki a jutro kolejne 3. Do tego mnóstwo pracy domowej. Masakra jakaś. Przynajmniej dostałam 6 z wf (skok w dal) i naprawdę cieszę się z tego, ponieważ jestem słaba z wf, a tą ocenę zdobyłam fartem.

Wrzesień się jeszcze nie skończył, a czuję się jakby był grudzień, czy marzec. Pół dnia spędzam w szkole i potem jeszcze muszę 2 lub nawet 3 godziny spędzić na nauce i odrabianiu. A wierzcie mi lub nie, ale naprawdę w 7 klasie jest ciężko. W 6 był luz. Wracałeś ze szkoły godzinka max półtorej i masz czas dla siebie. tu jest ciężej. Nie ma taryfy ulgowej. Nikt ci nie podwyższy oceny.

Materiału jest potąd! Nie rozumiem nauczycieli. Nie dość, że dużo wymagają to jeszcze w kółko kartkówki. I potem się dziwią, że w szkole sporo osób szaleje. Niby mamy po te 12-13 lat, ale jeszcze nie wszyscy weszli w okres dorastania i potrzebują wyszaleć się, ale na to jest zbyt mało czasu.

Kończę ten post, bo muszę się uczyć. Mam nadzieje, że znajdę czas by napisać chodź jeden post w tygodniu, ale nic nie obiecuje.

Do zobaczenia
Natalia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz